|

Rozmawia dwóch adwokatów w sądzie. Do jednego z nich podbiega nagle kobieta i krzyczy:
- Panie Mecenasie, Pański pies mnie pogryzł i zniszczył mi ubranie!
Zanosi się na awanturę. Adwokat wyciąga portfel i wręcza kobiecie 1000 zł, a ta zadowolona odchodzi.
Wtedy kolega adwokata, ocknąwszy się po tej niespodziewanej sytuacji, trąca kolegę i mówi:
- Stary, ale przecież Ty nie masz żadnego psa!
- Owszem, nie mam. Ale nie wiem, czy sąd ustali taki stan faktyczny.
Czym się różni adwokat wybitny od adwokata dobrego?
Adwokat wybitny zna sędziego.
|
|

Patron z aplikantem. Patron pyta:
- Co zrobisz, kiedy przyjdzie do Ciebie klient i przedstawi Ci sytuację, z której wynika, że chodzi o odwołanie darowizny?
Aplikant w odpowiedzi pracowicie tłumaczy możliwe ścieżki prawne.
- Nie, mój drogi. Co zrobisz? Przyjmiesz sprawę.
Z adwokackich nauk: patron do aplikanta:
pamiętaj mój drogi, że nigdy nie można mieć więcej niż dwóch spraw na tę samą godzinę
|